Powrót do codzienności…
Wczoraj już niestety trzeba było powrócić do codzienności… Szkoła, praca weszły na pierwszy plan, ale dla niektórych może się to okazać dziwne, ale ja z tego wczorajszego dnia byłem zadowolony. Z religii na półrocze mam “3″, a nie jak przed świętami wychodziło mi smakowite “1″. Zawdzięczam to mojej inteligencji, pomysłowości i ingerencji… rodziców xD Ale mniejsza z tym. Ważne że z reli będę miał spokój
Dziś było dla mnie mniej wesoło… Zaczęło się nawet, nawet (spanie na polskim <ziew>). Później z górki. Dziś już wiem jaką mam przypuszczalną średnią. Jest to 3,25
Jak dla mnie to może być. Powyżej “3″ ^^ Ale bez żadnych rewelacji. Mogę mieć jedną “2″, ale średnia jes liczona z tą dwóją. Zobaczę jutr, co da się zrobić na chemii… (ehh…)
Co by tu dziś napisać… chyba nic.
Zapraszam na mojego 2 bloga, gdzie świeża warstwa humoru

Jedzie kierowca nową Beemką, a że auto dobre to jedzie 120… 160… nagle z za zakrętu wyłania się furmanka i rozpierdziuuuu… kierowca nie wyrobił! Wysiada z auta, patrzy – konie zmasakrowane, no to je dobił, żeby się nie męczyły. Podchodzi do bacy ze strzelbą w dłoni i pyta:
- Baco, jak z Wami?
Na to baca, przykrywając urwane obie nogi:
- Nawet mnie kurwa nie drasnęło!

Idzie baca do sklepu mięsnego i pyta:
- Cy jest kiełbasa?
- Jest. Beskidzka.
- Bez cego?
